poniedziałek, 28 listopada 2016

Louane - Je Vole

Mes chers parents, je pars
Je vous aime, mais je pars.
Vous n'aurez plus d'enfants
Ce soir
Je n'm'enfuis pas je vole,
Comprenez bien: je vole
Sans fumée, sans alcool
Je vole, je vole.

Elle m'observait hier,
Soucieuse, troublée, ma mère
Comme si elle le sentait
En fait elle se doutait
Entendait

J'ai dit que j'étais bien
Tout a fait l'air serein
Elle a fait comme de rien
Et mon père démuni
A souri

Ne pas se retourner
S'éloigner un peu plus
Il y a à Gard, une autre gare
Et enfin l'Atlantique

Mes chers parents, je pars
Je vous aime, mais je pars.
Vous n'aurez plus d'enfants
Ce soir
Je n'm'enfuis pas je vole,
Comprenez bien: je vole
Sans fumée, sans alcool
Je vole, je vole.

Je me demande sur ma route
Si mes parents se doutent
Que mes larmes ont coulés
Mes promesses est l'envie d'avancer

Seulement croire en ma vie
Tout ce qui m'est promit
Pourquoi, où et comment
Dans ce train qui s'éloigne
Chaque instant

C'est bizzare, cette cage
Qui me bloque la poitrine
Je ne peux plus respirer
Ça m'empêche de chanter

Mes chers parents, je pars
Je vous aime, mais je pars.
Vous n'aurez plus d'enfants
Ce soir
Je n'm'enfuis pas je vole,
Comprenez bien: je vole
Sans fumée, sans alcool
Je vole, je vole.

Lalalalalala
Lalalalalala
Lalalalalala
Je vole
Je vole



Moi kochani rodzice, odchodzę
Kocham Was, ale odchodzę.
Nie będziecie mieć już dziecka
Dziś wieczorem.
Nie uciekam, odlatuję
Zrozumcie dobrze- odlatuję
Bez papierosów, bez alkoholu
Odlatuję, odlatuję


Ona mnie wczoraj obserwowała
Zatroskana, zakłopotana, moja mama
Jakby ona to czuła
Właściwie ona się domyślała,
Usłyszała


Powiedziałam, że mam się dobrze
Ze spokojem
Ona nie zrobiła nic (zachowywała się, jakby nic się nie stało)
A mój tata * ( *demuni oznacza "pozbawiony środków do życia") 
Uśmiechnął się


Nie wracać,
Oddalić sie trochę bardziej,
W miejscowości Gard jest inny dworzec, 
A potem Atlantyk


Moi kochani rodzice, odchodzę
Kocham Was, ale odchodzę
Nie będziecie mieć już dziecka, 
Dziś wieczorem
Nie uciekam, odlatuję, 
Zrozumcie dobrze- odlatuję
Bez papierosów, bez alkoholu,
Odlatuję, odlatuję


Zastanawiam się w mojej drodze,
Czy moi rodzice się domyślają
Moje łzy utopiły moje przysięgi, 
Mam ochotę iść do przodu


Tylko wierzyć w swoje życie
We wszystko, co jest mi obiecane,
Dlaczego, gdzie i jak
W tym pociągu, który się oddala
Z każdą chwilą


Dziwna jest ta klatka, 
Która blokuję mi pierś
Nie mogę już oddychać
To zatrzymuje mój śpiew.



Moi kochani rodzice, odchodzę
Kocham Was, ale odchodzę
Nie będziecie mieć już dziecka, 
dziś wieczorem
Nie uciekam, odlatuję, 
zrozumcie dobrze- odlatuję
bez papierosów, bez alkoholu,
odlatuję, odlatuję


Lalalalalala
lalalalallala
alalallalalalala
odlatuję
odlatuję

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz